czy moze ktos wie gdzie lezy przyczyna tego ze wzmacniacz Radmora czasami
przestaje grac? czasem w jednym kanale czassem w obu nagle zanika czasem
dzwiek .
trzeba poruszac troche galkami , puknac go pare razy i zaskakuje z
dzieki z gory za podpowiedz, rozkrecalem go tyle razy ze juz nie mam sil,
lutowalem , poprawialem itd./; i nadal ma taki objaw, moze to cos pomoze ,
ze napiecie na wyswietlacz z diodami czasem zmienia sie ze lampki wariuja.
ale nadal normalnie odtwarza. Kiedys wymienilem nawet jakis tranzystor w
zasilaniu i bylo OK przez pewien czas ale potem zaczelo dziac sie to samo..
prosze pomozcie bo inacze ( na co i tak juz czas najwyzszy) wyzuce radmora z
10 pietra i jeszcze komus glowe rozbije, lub nie daj Boze zabije...
Adam (elektronik w stanie spoczynku)